niedziela, 21 grudnia 2014

Marzenia zawsze się spełniają

Jeszcze długo zastanawiałam się nad tym czarnym samochodem.W góle miałam mnóstwo nieprzemyślanych myśli i zapytań. Kim ona jest ? Co go z nią łączy ? Co ja w ogóle o nim wiem?.
Po cichu kierowałam się w stronę do mojego pokoju.Weszłam do salonu i... jak najprędzej z niego wyszłam.To co zobaczyłam było dziwne,straszne i po prostu niewyobrażalne.
Oparłam się o ścianę i próbowałam zapomnieć wszystko to co przed chwilą zobaczyłam.Nie minęła nawet sekunda a już  byłam w swoim pokoju.Położyłam się na łóżku i próbowałam ogarnąć moje myśli.Jak oni a w szczególności on mógł mi to zrobić.Zawsze mówiliśmy sobie o wszystkim, bo mamy tylko siebie a teraz ? .Siedzi sobie z Dominiką a raczej ONA na nim siedzi i ... wiadomo co :).
Czemu oni nic mi o tym nie powiedzieli, czemu chcieli się z tym kryć.
Nie mogłam dużej siedzieć w tym pokoju, musiałam zejść na dół.Gdy znalazłam się już na dolnym piętrze zamknęłam tylko oczy i licząc do 3 weszłam do salonu w którym znajdowali się Mats i Dominika.
Otworzyłam oczy... a oni jak by nigdy nic siedzą sobie obok siebie i czytają gazetę.
-O kiedy weszłaś bo nie słyszałam ?
-A no przed chwilą.-Ta trudno było ci usłyszeć jak byłaś zajęta czymś innym phii.
-Aha.-Od powiedziała z uśmiechem Dominika.
-I jak było zzz Marioo.-Zapytał Mats.
-A no bardzo fajnie, na pewno to jeszcze powtórzymy.
-A wy co robiliście ?-Zapytałam szybko i czekałam na szybką od powiedz.
-My, nic siedzieliśmy tylko i gadaliśmy.-Miałam nadzieje , że nie będą mieć przed mną tajemnic, myliłam się a jednak ukrywają to.
-Mats?-Zapytałam z nadzieją , że jednak mi powie.
-Prawda , że nigdy w niczym byś mnie nie okłamał i zawsze mówił byś mi o wszystkim?
Zastanawiał się dłuższą chwilę, w jego oczach widziałam strach i zagubienie.
-Obiecałeś mi .-Do powiedziałam cicho pod nosem.
-Przecież nie mam przed tobą żadnych tajemnic .-Od powiedział Mats.
Spojrzałam na niego z miną gotową do płaczu, a czemu do płaczu bo w tym momencie coś między nami pękło, zaufanie ? sama nie wiem.
-Mats wiesz, że ja wiem o was ?
No i tu ich miałam, patrzyłam na ich miny.Z oczu zaczęły lecieć mi pojedyncze łzy.Wybiegłam z domu trzaskając drzwiami, w głowie miałam tylko jedną myśl Mario.
Szłam ulicą na której to miał on prawdopodobnie mieszkać.Nie znałam adresu nie miałam jego telefonu znałam go zaledwie dzień , a już mnie do niego nie wiem czemu ciągnie.Zauważyłam ten sam samochód , z którego wysiadała ta dziewczyna, przy samochodzie stał Gotze i widać było ewidentnie,że ostro się ze sobą kłócą.Zatrzymałam się i patrzyłam na dalszy rozwój akcji, jednak Mario mnie zauważył i szybko zaczął do mnie biec zostawiając tą dziewczynę.Przybiegł do mnie i powiedział.
-Nic nie mów ok.-Zdążył powiedzieć i zaczął mnie całować.Kątem oka patrzyłam jak tamta dziewczyna wpada w jakiś szał i szybko wsiada do samochodu po czym odjeżdża.
-YY Gotze?-Powiedziałam jak Mario już skończył.
-To było konieczne wybacz.
-Czy ty zawsze tak lecisz na dziewczynę i od razu ją całujesz, a ta dziewczyna nie może ci się oprzeć i nie może tego przerwać ?.
Mario szeroko się uśmiechną po czym poprawił grzywkę mówiąc.
-Nie wpadam na byle jakie dziewczyny, tylko na wyjątkowe a uwież mi... tych na świecie jest bardzo mało.
-O M G Mario skąd ty te teksty bierzesz.
-Z głowy.
-Ej ale pomijając to widzę, że płakałaś ?-Niby wiedział a zapytał.
-Nie wydaje ci się tylko.-Powiedziałam przekręcając oczy.
-Co się stało.-Zapytał Mario już poważnym głosem.
-Straciłam zaufanie do najbliższej osoby, którą mam.-Spuściłam głowę w dół.
-Choć do domu, zrobię ci herbatki i wszystko mi opowiesz.-Mario złapał mnie za rękę i poszliśmy do jego domu.
Gdy już weszliśmy do pięknego dużego domu z basenem, usiadłam na kanapie.Moja uwagę zwróciły trofea i medale Mario, natychmist do nich podeszłam i zaczęłam oglądać je ze wszystkich stron.
-Łoł aż tyle ich masz.
-No trochę się uzbierało przez te wszystkie lata.
-Trochę !!!
-A najbardziej lubię te.-Wskazał na największe trofeum z pucharu Niemiec.
Spojrzałam na niego z podziwem.
-Pamiętam ten mecz, siedziałam wtedy na trybunach.
-Widziałaś mnie?
-No trudno było cię nie zauważyć Gotze!
-A no tak taki przystojniak ze mnie , wszyscy tylko na mnie patrzą zawsze.
-Milcz, akurat wtedy kibicowałam Bayernowi bo jak wiesz tam grał mój brat.
Jego uśmiech doprowadza mnie do szału.Nawet nie wiem czemu on się tak ciągle uśmiecha, ale to nawet dobrze dzięki temu na mojej twarzy również pojawia się uśmiech.
-No czemu ty się tak uśmiechasz ciągle.-Zapytałam.
-No poprawiasz mi humor.
-Ty mi też.
-Idę po herbatę.-Powiedział powarznym głosem.
-Ok.-Usiadłam na kanapie.
Mario przyniósł herbatę przy czym trochę jej porozlewał.
-No ty nie umiesz nieść herbaty.-Zadrwiłam z niego.
-No wiesz to jest trudne jeśli ona jest goraca i jeśli ty patrzysz się na mnie wzrokiem ,,abyś rozlał''.
-Wcale nie.-Pokazałam mu język.
-Niegrzeczna jesteś.-Mario postawił ową herbatę i dziugna mnie w brzuch.
-Ja jestem grzeczna to ty tak na mnie działasz.
-O i jak jeszcze na ciebie działam.-Kontynuował Mario siadając obok mnie.
Patrzyłam na niego i nagle przypomniało mi się o tej dziewczynie.
-Ej ty mi lepiej powiedz kim była owa dziewczyna, że zmusiła cię do pocałowania mnie.
-Moja była , nie może sobie uświadomić, że ja nie chce już z nią był i jej nie kocham wprost przeciwnie nie cierpię tej plastikowej laluni.
-Czemu plastikowej?
-Bo ma sztuczne cycki.-Od powiedział Mario.Nagle jego wzrok zjechał na moje cycki.
-Ekhhemmm.
-Tak.-Od powiedział, że niby nic nie widział i nigdzie nie patrzył.
-Widziałam to.-Mrugnęłam do niego oczkiem.
-A no ten chciałem sprawdzicczy nie jesteś plastikowa.
-Mario !!!
-Sorry.
Zaczęłam się śmiać .
-Teraz mów czemu płakałaś.
-Mats mnie oszukuje.
-Dlatego płakałaś nie warto oczu, kiedyś sobie przypomni że jedna siostra jest najważniej sza i przyleci do ciebie na kolana.
-Ale ty nie rozumiesz ja mam tylko jego.
-Pamiętaj , że zawsze możesz na mnie liczyć ok ?
-Ok
Nagle zaczął dzwonić mój telefon,spojrzałam na wyświetlacz, Mats.
-Nie odbierzesz, pewnie się martwi.-Powiedział Mario.
-Trudno, nie teraz się trochę pomartwi.
-Już późno, będę się zbierać.
- No możesz zostać na noc.-Mario walną sucharem
-Marzenia twoje.
-Marzenia zawsze się spełniają.
-Żegnaj.
-Pa
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------

CZEKAM NA WASZE KOMENTARZE MIŚKI !!!
-


2 komentarze:

  1. Super blog bardzo mi się podoba zostaję

    OdpowiedzUsuń
  2. rozdział genialny ! Będę czytać :) informuj mnie :) Zapraszam na mojego nowego bloga :) mile widziany komentarz i szczera ocena :) Opcja komentowania włączona dla anonimków http://ogromnie-cie-potrzebuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń